dobre wątki z internetu» "Miesięcznik katolicki LIST": Ekstaza, czyli odpoczynek od siebie

Trwa niedługo, od paru sekund, do najwyżej paru godzin. Czasem następuje po długim przygotowaniu, postach i modlitwach, czasem spada na delikwenta znienacka, jakby piorun w niego uderzył.