Porto jest jednym z niewielu win, które z powodzeniem pełnić może rolę lokaty kapitału: można nim obracać przez kilka pokoleń, czyniąc z kilkudziesięciu butelek fundament fortuny.
Jednak wydobycie najcenniejszego wraku w historii żeglugi morskiej nie uczyniło Brytyjczyka ani bogatym ani szczęśliwym.
Rynek dla siebie widzi w Rosji, Chinach, Indiach – podąża szlakiem genueńczyka Marco Polo. Guildio Zegna, wnuk Ermenegildo i dziedzic garniturowej fortuny, twierdzi, że obecny kryzys umocni jego firmę. PR czy znajomość świata?
Żeby posmakować życia w tym tropikalnym raju, nie wydając przy tym fortuny, można wziąć udział w projekcie ochrony rafy koralowej.